Zmarli

rozmowy na tematy wszelakie - nie tylko o czarostwie
Regulamin działu
Na tym forum dozwolone są różne offtopy.

Re: Zmarli

Postprzez Rena. » wtorek, 5 lutego 2013, 22:42

Hm... myślę , że każdy po trosze ma takie lęki. Ja wielu rzeczy się boję dzięki temu bardziej rozważnie podchodze do wszystkiego.
Rena.
 
Posty: 30
Dołączył(a): czwartek, 19 kwietnia 2012, 21:03

Re: Zmarli

Postprzez Satanaya » wtorek, 5 lutego 2013, 22:54

To fakt, wiele rzeczy to uświadamia o ile jest znikome i niechorobowe. takie łagodne lęki na pewno są w jakiś sposób inspirujące i stymulujące, ale jak już się łapie to tak na mocno poważnie, niestety strasznie paraliżuje i sprawia, że nic nie ma sensu a życie zamienia się w wegetację.
Avatar użytkownika
Satanaya
 
Posty: 96
Dołączył(a): niedziela, 3 lutego 2013, 00:10

Re: Zmarli

Postprzez Rena. » wtorek, 5 lutego 2013, 23:05

Satanaya , wszystko ma sens nawet najdrobniejsza rzecz , którą zrobisz :) A życie nie jest wegetacją tylko wielobarwnym obrazem , gdy poczujesz się żle pomyśl że daje Ci przysłowiowego ,, kopaniaka,, ;)
Rena.
 
Posty: 30
Dołączył(a): czwartek, 19 kwietnia 2012, 21:03

Re: Zmarli

Postprzez Satanaya » wtorek, 5 lutego 2013, 23:09

O ile teraz jak najbardziej to rozumiem i jest to dla mnie oczywistością to przy napadzie paniki nie dociera do mnie nic, jak przy zakochaniu, ale na odwrót jeśli chodzi o przyjemność odczuwanych emocji.
Avatar użytkownika
Satanaya
 
Posty: 96
Dołączył(a): niedziela, 3 lutego 2013, 00:10

Re: Zmarli

Postprzez Alana » wtorek, 5 lutego 2013, 23:30

Raz mialam doswiadczenie z czyms co moge porownac do "zobaczylam ducha".
Wizja kobiety, calej bialej, siedziala w moim pokoju na lozku i przygladala sie zdjeciom mojej ulubionej postaci z filmu.
Nie czulam jednak przy tym zimna czy strachu - ot poprostu cos widzialam i niemam nawet pewnosci czy to co widzialam to duch, czy moze halucynacje spowodowane goraczka i zmianami hormonalnymi. Zaczynalam zmiane plci i "troche mi sie pochorowalo" zanim cialo sie przyzwyczailo do nowej biochemi.

A co do smierci i leku przed smiercia - po smierci mojej mamy - mialam 12 lat - trafilam pod opieke babci ze strony ojca. Babcia ta podobnie jak cala tamta czesc "rodzinki" to jedyni prawdziwi katolicy i sporo sie nasluchalam o piekle, karze boskiej i innych takich. Efekt - swiadomie przyjelam zalozenie ze smierc mozgu to koniec mojego istnienia i przynioslo mi to spora ulge - bo wiedzialam ze zadna babcia i ksiadz niebeda w stanie mnie znowu nastraszyc. I mysle ze wlasnie tego sie ludzie boja w zwiazku ze smiercia - nie samego nieistnienia ale niewiadomej i "plotek" jakie na ten temat rozsiewa spoleczenstwo.
Avatar użytkownika
Alana
 
Posty: 39
Dołączył(a): wtorek, 22 stycznia 2013, 20:53

Re: Zmarli

Postprzez Satanaya » wtorek, 5 lutego 2013, 23:37

To zależy od przypadku. są ludzie, ktorzy boją się nieistnienia po śmierci (jak ja), są tacy, którzy boją się piekła, są tacy ktorzy boją sie nudy w wieczności. Mnóstwo odmian i odłamów. No i najpopularniejszy, ból śmierci rzecz jasna.
Avatar użytkownika
Satanaya
 
Posty: 96
Dołączył(a): niedziela, 3 lutego 2013, 00:10

Re: Zmarli

Postprzez Jelonek » środa, 6 lutego 2013, 11:08

Hej,
Satanaya napisał(a):W reinkarnację nie wierzę... tzn nie w taką, że rodzimy się ciągle tu na tej ziemi w tej materialnej formie, natomiast sądzę, że nasza niematerialna część dojrzewa w sposoby, których jeszcze nie ogarniamy i zrzuca z siebie różne warstwy w drodze do doskonałości.
Osobiście nie sądzę, żeby życie ludzkie miało jakiś cel inny niż ten, który sobie wybierzemy.

Wybór "rozwoju duchowego" to zbyt często eskapizm przed realnymi problemami codziennej rzeczywistości. Z mojego doświadczenia wynika, że zazwyczaj osoby, które deklarują intensywną pracę nad swoim duchowym rozwojem są w życiu codziennym bardzo sfrustrowane i pogubione. "Gardzą" w mniejszym, lub zazwyczaj większym stopniu pracą, codzienne obowiązki traktują jak dopust boży, przekonani o własnej wyjątkowości. Kiedy zapytasz ich o efekty ich duchowej pracy odpowiedzą, że rozkładają się one na wiele, wiele, wiele, wiele, wiele, wiele, wiele, wiele, wiele inkarnacji. Dlatego wybrałem czarownictwo, bo w mojej linii przekazu oznacza ono nie enigmatyczny rozwój w bliżej nieokreślonym kierunku, a totalne przedefiniowanie otaczającej nas rzeczywistości, zrozumienie jej i doświadczenie na wielu różnych poziomach. Tu i teraz.

Jelonek
Obrazek
Avatar użytkownika
Jelonek
Moderacja
 
Posty: 5940
Dołączył(a): poniedziałek, 14 lutego 2011, 01:01
Lokalizacja: Varsovia

Re: Zmarli

Postprzez Satanaya » środa, 6 lutego 2013, 18:40

To zależy od człowieka i jego podejścia, dla niektórych takie inkarnacje mogą działać stymulująco, dla innych rozleniwjająco. Jedni spinają się, bo myślą, że mają jedno życie, inni popadają przez to w marazm. Wszystko zależy od przypadku, stąd tyle różnych ścieżek duchowych.
Avatar użytkownika
Satanaya
 
Posty: 96
Dołączył(a): niedziela, 3 lutego 2013, 00:10

Re: Zmarli

Postprzez Oset » niedziela, 17 marca 2013, 06:16

Jeżeli mowa tu o zmarłych w kontekście "duchy" to ja zawsze postrzegałem je jako raczej zmęczone dusze które nie mogą iść dalej lub nie wiedzą, są zdezorientowane wystraszone lub otumanione zła energią w wyniku której pożegnały się z materialnością. Oczywiście nie piszę tu o tych które przychodzą się pożegnać, z którymi byliśmy silnie związani emocjonalnie za ich życia.
A co do tezy że nie ma reinkarnacji że z duchem nic się nie dzieje po śmierci że nie ma "recyklingu" dusz to wydaje mi się że gdy te wszystkie duchy zostawały tutaj osoby ze zdolnością ich wyczuwania (nawet nie komunikacji itp.) byłyby wręcz zgniecione ich nawałem.
Ja czuje się bardzo nieswojo kiedy czuje że ktoś jest ze mną, ktoś obcy.
Avatar użytkownika
Oset
 
Posty: 16
Dołączył(a): piątek, 15 marca 2013, 08:15
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zmarli

Postprzez Jelonek » poniedziałek, 18 marca 2013, 12:32

Hejka,
Oset napisał(a):A co do tezy że nie ma reinkarnacji że z duchem nic się nie dzieje po śmierci że nie ma "recyklingu" dusz to wydaje mi się że gdy te wszystkie duchy zostawały tutaj osoby ze zdolnością ich wyczuwania (nawet nie komunikacji itp.) byłyby wręcz zgniecione ich nawałem.
Zapytam przewrotnie czemu tak uważasz. ;)

Jelonek
Obrazek
Avatar użytkownika
Jelonek
Moderacja
 
Posty: 5940
Dołączył(a): poniedziałek, 14 lutego 2011, 01:01
Lokalizacja: Varsovia

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pogaduszki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron